wtorek, 17 lutego, 2026

Historia powstania krakowskiego w latach 1311-1312

Powstanie z lat 1311-1312 zapisało się w historii Polski również jako powstanie wójta Alberta, który był organizatorem rebelii. Badacze nie są zgodni co do przyczyn powstania. Część historyków uważa, że mieszkańcy Krakowa chcieli zastąpić władcę Władysława Łokietka księciem Bolesławem I Opolskim. Inni są przekonani, że chodziło o przywrócenie unii polsko-czeskiej, a Kraków i Wawel planowano przekazać następcy Wacława, Janowi Luksemburskiemu. Co więcej, znaczna część zamożnych krakowian obawiała się, że ambicje Łokietka doprowadzą do jeszcze wyższych podatków, które zrujnują ich gospodarstwa domowe, pisze portal krakowyes.eu.

Krótko o tle powstania

Kiedy Bolesław V nadał Krakowowi samorząd na prawie magdeburskim, przyciągnęło to na ziemie polskie wiele osób pochodzenia niemieckiego, które odegrały ważną rolę w powstaniu, które nastąpiło później. W 1291 r. Kraków został zdobyty przez czeskiego króla Wacława II, który 9 lat później został królem Polski. Kiedy monarcha zmarł w 1305 roku, jego syn Wacław III przejął polską koronę. W związku z tym książę Władysław Łokietek, który rządził dużą częścią Polski pod koniec XIII wieku, ustąpił księciu i udał się na wygnanie.

Kiedy jednak dowiedział się, że Wacław III został zabity, książę powrócił z Kujaw i zaczął stopniowo zajmować prowincje i miasta. Przede wszystkim zdobył symboliczną wówczas stolicę, Kraków. Miał poparcie szlachty i rycerstwa małopolskiego, ale jego pozycję znacznie osłabił konflikt z biskupem krakowskim Janem Muskatem. W maju 1312 r. wybuchło powstanie przeciwko księciu, któremu przewodził wójt krakowski Albert.

Prawdziwe i wyimaginowane powody

Późniejsi kronikarze odnotowali, że powstanie wspierali mieszkańcy Krakowa „ogarnięci szaleństwem niemieckiej furii” oraz zdradzieccy Polacy. W końcu powstańcy byli w większości imigrantami ze Śląska, Czech i Niemiec, a także potomkami niemieckich imigrantów, którzy stanowili lokalną elitę tamtych czasów. Współcześni badacze są jednak przekonani, że decydującą rolę odegrały pieniądze. Krakowscy kupcy i rzemieślnicy mieli przywileje od miasta, ale handel z Czechami i Śląskiem, które wówczas podlegały Pradze, przyniósłby im większe zyski. Kiedy panował król Wacław II, dbał o dobre stosunki handlowe między tymi ziemiami, na czym korzystał Kraków. Gdy po jego śmierci władzę w mieście przejął książę Władysław Łokietek, wszystko się zmieniło.

O miejsce władcy Krakowa toczyła się zacięta walka między Łokietkiem a innymi pretendentami: Bolesławem II płockim, Konradem II czerskim, Przemysłem II i Janem Luksemburskim. Działania wojenne doprowadziły do pojawienia się band rabusiów i rozbójników, którzy odstraszali kupców przez wiele lat po zwycięstwie Łokietka. Handel z Czechami drastycznie spadł, a miasto zaczęło ponosić znaczne straty. Książę podniósł również podatki i zaczął nadawać przywileje niemieckiemu rycerstwu, które zamierzał zaangażować w walkę o ziemie polskie. Sam Łokietek wyróżniał się częstym łamaniem umów i był znany jako uparta i okrutna postać, która wspierała tylko swoich zwolenników.

Rola biskupa Jana Muskaty

Wiadomo, że Jan Muskata pochodził z niemieckiego Śląska i został awansowany do wysokiej rangi za panowania królów czeskich. Dążył do skupienia wielkiej władzy w swoich rękach i rządzenia Krakowem poprzez władcę. Z Łokietkiem tak się jednak nie udało. W 1307 r. zaczęli toczyć zasadnicze spory, a książę nawet uwięził biskupa na jakiś czas, a następnie zmusił go do opuszczenia Krakowa. Biskup nie ukrywał swoich wrogich zamiarów i robił wszystko, aby podburzyć jak najwięcej miast przeciwko Łokietkowi. Jesienią 1311 r. do powstania przeciwko księciu przyłączyły się Sandomierz, Wieliczka i klasztor w Miechowie. Władcy zarzucano aprobowanie polityki fiskalnej, nadmierne podatki, a nawet zmniejszenie wagi metali szlachetnych w monetach.

Jak przebiegało powstanie?

Wójt krakowski Albert i jego zwolennicy natychmiast zmobilizowali mieszkańców Wieliczki i Sandomierza, do których dołączyli zakonnicy z Miechowa i cystersi z Jędrzejowa. Albert dopuścił się zdrady, aby przekazać władzę nad miastem Janowi Luksemburskiemu. W maju 1311 r. buntownicy zdobyli Kraków, ale nie udało im się zająć Wawelu, gdzie przebywali ludzie wierni Łokietkowi. Co ciekawe, sam książę pilnie opuścił zamek, by znaleźć oddziały do pomocy, a żonę pozostawił, by podtrzymywała oblężenie.

Księżna Jadwiga Kaliska była zdeterminowaną kobietą i doskonale poradziła sobie z zadaniem, odpierając wszystkie ataki buntowników. W międzyczasie mieszczanin Albert również myślał o pomocy i apelował do czeskiego władcy Jana Luksemburskiego, dla którego dobra rozpoczął rebelię. Ten jednak nie mógł przybyć osobiście, gdyż w tym czasie był zajęty tłumieniem powstania na Morawach. Zamiast tego wysłał księcia Bolesława Opolskiego.

Zniweczenie planów buntowników

Rebeliantom brakowało jednak sił, by skutecznie szturmować Wawel, nawet z pomocą księcia Bolesława. Czas uciekał, a żołnierze nadal trwali w obozie obronnym pod domem mieszczańskim, licząc na to, że oblężeni się poddadzą. Gdy spiskowcy zorientowali się, że wsparcia ze strony Czech już nie będzie, książę Bolesław postanowił się wycofać. Gdy zbliżyły się wojska byłego władcy, natychmiast zgodził się wycofać z Krakowa w zamian za gwarancję bezpieczeństwa i skromną rekompensatę pieniężną. Wraz z nim uciekł wójt Albert.

W trakcie oblężenia Wawelu książę Łokietek zebrał do pomocy benedyktynów z Tyńca i klaryski ze Starego Sącza. Do pomocy przyłączyli się także Węgrzy. Najpierw przywrócił porządek w okolicznych zbuntowanych miastach i wsiach, a następnie przeniósł się do Krakowa, gdzie nie napotkał większego oporu. Główni buntownicy uciekli, ale inni musieli odpowiedzieć za swoją zdradę.

Smutne konsekwencje

Cały majątek buntowników został skonfiskowany, a pieniądze przeznaczono na opłacenie pomocy węgierskiej i odszkodowanie dla księcia Bolesława. Jedno ze źródeł historycznych wspomina, że Kraków został pozbawiony wielu przywilejów, a większość osób pochodzenia niemieckiego została stracona po prostu za bycie Niemcem. Jeśli mieszkaniec Krakowa nie potrafił wymówić polskich słów „soczewica, koło, młyn”, był karany „gardłem” (szubienicą). Badacze wątpią jednak w wiarygodność tych danych.

Nawet rodzina zdrajcy Alberta pozostała w mieście i nikt nie został ukarany. Istnieją jednak informacje, że rodzina rzekomo porzuciła zdrajcę i nie utrzymywała z nim żadnych relacji. Wiadomo, że zdrajca wójt spędził kilka lat w więzieniu w Opolu, a następnie przeniósł się do Pragi i zmarł w strasznej biedzie. Wcześniej był szanowanym człowiekiem w mieście, posiadał wiele przywilejów, dzierżaw i dochodów, a w 1306 r. został mianowany kasztelanem nowosądeckim. Jednak przez zbyt ryzykowny zakład stracił wszystko w jednej chwili. Fakty podają, że książę Łokietek kazał powiesić w Krakowie tylko 5 rajców i 17 obywateli. A to, biorąc pod uwagę liczbę buntowników, bardzo mała liczba. Oczywiście w przyszłości przedstawiciele środowisk szlacheckich, którzy wzięli udział w buncie, nie mogli już liczyć na miejsce na dworze.

Mądre wnioski

Książę Łokietek postanowił zabezpieczyć się na przyszłość i w miejscu domu mieszczańskiego zbudował coś w rodzaju cytadeli zwanej Gródkiem. Później ulokował tam klasztor dominikanów. Zmienił też zasady ustrojowe: zlikwidował dziedziczność stanowiska wójta, a członków rady miejskiej mianował osobiście. 14 czerwca 1312 r. władca powołał 7 nowych rajców, z których każdy miał pełnić funkcję wójta przez kilka tygodni.

Co ciekawe, wśród wybranych znaleźli się zarówno Niemcy, jak i Polacy, m.in. Henryk z Dornburga, Piotr Moritz, Wilhelm i Wigand z Głubczyc. Za dawnych zwolenników wójta Alberta uważano także Heinricha z Kęt i Mikołaja z Zawichostu. Kronikarze odnotowali, że książę po pewnym czasie zwrócił nawet krakowskim rodzinom większość skonfiskowanych wcześniej dóbr. Trudno jednak z całą pewnością stwierdzić, która z opowieści zawartych w kronikach była rzeczywistością, a która mitem mającym przedstawić wizerunek najmiłosierniejszego władcy na świecie.

.......