Jak wiadomo, każde wybieralne stanowisko wiąże się z piastowaniem go przez kilka lat. Są jednak w historii Polski fakty, kiedy osoba pozostawała prezydentem miasta tylko przez 36 dni. Nie było to spowodowane jego śmiercią czy tym, że nie radził sobie ze swoimi obowiązkami. Wręcz przeciwnie – wykonywał je zbyt dobrze. Tak stało się z prezydentem polskiego Wrocławia, politykiem Bolesławem Drobnerem. Rodowity krakowianin nie spodziewał się, że obejmie to stanowisko w 1945 r., gdyż w dniu nominacji nie miał żadnych informacji o Wrocławiu. Jeszcze bardziej niespodziewane było jednak to, że tak szybko został poproszony o opuszczenie urzędu prezydenta przez przedstawicieli nowej komunistycznej władzy, pisze portal krakowyes.eu.
Dzieciństwo i młodość przyszłego prezydenta
Bolesław Drobner urodził się w czerwcu 1883 r. w Krakowie w rodzinie żydowskiej, która przeszła na katolicyzm. Jego dziadek i ojciec brali udział w różnych powstaniach przeciwko imperium rosyjskiemu, pierwszy był powstańcem listopadowym, a drugi – powstańcem styczniowym. Od dzieciństwa Bolesław był dociekliwy i łatwo poznawał ludzi różnych zawodów. W szkole doświadczył niesprawiedliwego traktowania jako członek żydowskiej rodziny, więc kwestia niesprawiedliwości społecznej zawsze bolała nastolatka.
Przedstawiciele elity galicyjskiego socjalistycznego ruchu robotniczego często zbierali się w ich domu, a chłopiec stopniowo przesiąkał tymi ideami sprawiedliwości. Ponieważ rodzina dobrze zarabiała, Bolesław miał zapewnione dobre wykształcenie, uzyskał dyplom Uniwersytetu Jagiellońskiego i został doktorem chemii. Pod koniec lat 30. wyjechał do ZSRR i nie ukrywał przed władzami chęci współpracy z komunistami, za co został uwięziony. Ale jeszcze bardziej niesprawiedliwe było to, że po sowieckiej inwazji na Polskę Drobner został aresztowany przez NKWD i wysłany na wygnanie.
Niespodziewana oferta od nowego rządu

Bolesławowi udało się wyjść na wolność w 1943 r. i natychmiast został zaproszony przez swoich przyjaciół do wstąpienia do Związku Patriotów Polskich. W 1944 r. Drobner dołączył do Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. Pamiętną propozycję objęcia stanowiska prezydenta Wrocławia otrzymał 24 marca 1945 r., kiedy wszyscy mieszkańcy Krakowa zebrali się na Rynku, by uczcić 150. rocznicę zaprzysiężenia Tadeusza Kościuszki. Po patriotycznej manifestacji do Bolesława podszedł Stanisław Szwalbe, wiceprezes Krajowej Rady Narodowej, który poinformował go, że Drobner został mianowany przez Rząd Tymczasowy prezydentem Wrocławia. Było to w czasie, gdy o miasto toczyły się jeszcze ciężkie walki. Bolesław pisał później w swoich wspomnieniach, że w tamtym czasie nie wiedział nawet nic o mieście, poza tym, że w 1939 r. mieszkało w nim około miliona osób. Wiedział też o uniwersytecie, politechnice, szkole rolniczej, dużej bibliotece, fabryce powozów i dużym porcie rzecznym. Nikt jednak nie potrafił powiedzieć, w jakim stanie znajdowały się one w tamtym czasie.
Pierwsza próba poznania Wrocławia

Bolesław musiał pilnie szukać ludzi, którzy zgodziliby się wyruszyć z nim na eksplorację. Potrzebował też inżynierów, profesorów, pracowników i wielu innych specjalistów, którzy podnieśliby miasto z ruin. Najpierw jednak trzeba było ustalić, ilu ludzi pozostało, jaki jest rozmiar zniszczeń i czy da się cokolwiek szybko naprawić. Zapytany przez dziennikarzy w kwietniu 1945 r. prezydent Wrocławia odpowiedział, że władze Rzeczpospolitej zdecydowały o wydzieleniu miasta z województwa dolnośląskiego, gdyż widziały je w przyszłości jako jedno z największych w Polsce. W związku z tym Wrocław miał otrzymać rangę województwa, a prezydent miał awansować do rangi wojewody miejskiego.
Grupa, która wyruszyła 13 kwietnia, składała się z zaledwie 25 ochotników wybranych przez Drobnera: 10 kierowców i 15 policjantów. Nie znali oni wówczas mapy podziału Polski; została ona ustalona znacznie później na spotkaniu w Poczdamie przez przedstawicieli ZSRR, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Grupa dotarła jedynie do Kąt Wrocławskich, gdzie spotkał się z nimi rosyjski komendant, pułkownik Lapunow. Na wieść o przybyciu polskiej ekipy mieszkańcy zaczęli podchodzić do przydzielonego grupie domu, wyrażając radość i szczere nadzieje na dobre zmiany. Tym razem jednak Bolesław i wolontariusze nie mieli szczęścia dotrzeć do Wrocławia, ponieważ wciąż toczyły się tam straszliwe walki II wojny światowej.
Pierwsza znajomość z Wrocławiem
Drobner otrzymał rozkaz wyjazdu w maju 1945 roku. Wcześniej udało mu się stworzyć grupę, która mogła działać we wszystkich dziedzinach administracji państwowej, samorządowej, życia gospodarczego i kulturalnego. Namówił nawet byłego rektora Uniwersytetu Lwowskiego, profesora Stanisława Kulczyńskiego, do włączenia się w odrodzenie nauki we Wrocławiu, który potem wykorzystał własny entuzjazm do rozpalenia studentów i nauczycieli, bo wrocławska Akademia Górniczo-Hutnicza legła w gruzach. Towarzyszyli mu pedagodzy, którzy nie bali się wyruszyć w nieznane.
Pan Drobner nie zapomniał o przedstawicielach kościoła, osobiście spotykał się z księżmi i prosił o pomoc. Obiecał pensje na poziomie urzędników miejskich oraz pomoc policji w ochronie kościołów jako obiektów sztuki. Niestety, nie wszystkie obiecane rzeczy zostały spełnione, ale nie z powodu niedociągnięć prezydenta Wrocławia, a z powodu tego, że wszędzie brakowało ludzi i zasobów materialnych. Kiedy pierwsza partia wolontariuszy przybyła do miasta, wszyscy byli przerażeni, bowiem Wrocław był zniszczony w 70%, wszędzie były ruiny i trupy.
Jak ożywiano Wrocław

Specjaliści z zespołu znaleźli trzy nadające się do zamieszkania domy przy ulicy Poniatowskiej. Drobner natychmiast zarządził, by na parterze urządzić jadalnię, z której mogliby korzystać wszyscy. Zastępca prezydenta Kazimierz Kuligowski wspominał, że tego samego dnia na budynku pod numerem 27 zawieszono godło państwowe i biało-czerwoną flagę, sygnalizując, że Wrocław znów stał się polskim miastem.
Członkowie zespołu pracowali od rana do nocy, szukając obiektów wymagających renowacji, a późnym wieczorem dyskutowali o problemach i sposobach ich rozwiązania. 13 maja w Urzędzie Stanu Cywilnego i kościele św. Bonifacego odbyły się pierwsze śluby. Wkrótce potem Drobner został poinformowany, że jedna z dywizji II Armii Wojska Polskiego ma wkroczyć do miasta, a burmistrz polecił zorganizować Defiladę Zwycięstwa. Na tę okazję w ratuszu pojawiły się nawet duże flagi ze swastyką, a polscy żołnierze generała Świerczewskiego maszerowali na nich nie mniej uroczyście niż żołnierze radzieccy na defiladzie w Moskwie. Defilada odbyła się na placu Wolności, przed ruinami zamku królewskiego. Później Drobner przyznał, że trudno mu było uwierzyć, że polskie wojsko maszerowało przez dawny Schlossplatz, a mieszczanie dumnie śpiewali „Jeszcze Polska nie zginęła”.
W swoich wspomnieniach zastępca prezydenta Kazimierz Kuligowski szczerze podziwiał niezwykłą energię i determinację pana Bolesława i całego zespołu. W ciągu 2 miesięcy Drobnerowi udało się uruchomić elektrociepłownię, stacje gazowe i wodociągi miejskie, nawiązać łączność, założyć magazyny żywności i sprzętu. W międzyczasie do Wrocławia przyjeżdżało coraz więcej Polaków z pogranicza i centralnej Polski, by włączyć się do pracy. A wszystkim trzeba było zapewnić utrzymanie.
Nieoczekiwane problemy

Prace nie postępowały jednak tak szybko, jak życzyliby sobie tego mieszkańcy miasta i prezydent. Drobner rozumiał, że nie jest w stanie zrobić niczego samodzielnie bez wsparcia radzieckiego dowództwa i musiał wziąć to pod uwagę. Nie przepadał za ideą socjalizmu, dla prezydenta najważniejsze było jak najszybsze zapewnienie ludziom żywności i podstawowych usług. Ale to właśnie w tym czasie powstało hasło „Cały naród buduje swoją stolicę”, więc tony cegieł i innych materiałów zostały wysłane z Wrocławia do Warszawy.
Dodatkowo dużym problemem były kradzieże. Żołnierze „armii wyzwolenia” kradli zarówno oficjalnie, jak i nieoficjalnie: sprzęt, artykuły gospodarstwa domowego i dobytek. Nieustannie wybuchały konflikty między sowieckimi żołnierzami, oficerami a miejscową ludnością złożoną z Niemców i Polaków. Odpowiadając na skargi bitych i okradanych, Drobner nieustannie ingerował w sprawy komendantury, co nie podobało się także przedstawicielom nowej władzy.
Nie doszli do porozumienia

Nowy prezydent miasta był zbyt niezależny dla sowieckiego dowództwa. W dodatku jeszcze przed przyjazdem do Wrocławia Drobner głośno sprzeciwiał się tezom głoszonym przez przedstawicieli Polskiej Partii Robotniczej. Twierdzili oni, że tylko oni powinni rządzić, bo mają poparcie ZSRR, a Bolesław stał na stanowisku, że Polska powinna mieć system wielopartyjny. Wspominał o tym jeden z uczestników wydarzeń, Marek Łatyński, w swojej książce „Nie paść na kolana. Szkice o opozycji lat czterdziestych”.
Według sowieckich przedstawicieli Drobner czuł się zbyt wpływowy we Wrocławiu, dlatego początkowo został poddany kontroli Służby Bezpieczeństwa. 9 czerwca 1945 r., 36 dni później, został zwolniony ze stanowiska. Za swoją piekielną pracę pan Bolesław otrzymał 10 litrów wódki, 3 kilogramy białego sera, konserwy mięsne, 2 dywany i sprzęt AGD. Wszystko to, zgodnie z wnioskiem o wypłatę wynagrodzenia za pracę w towarze. Bolesław został zastąpiony na stanowisku prezydenta miasta przez komunistę Aleksandra Wachniewskiego.
W służbie publicznej

Pan Drobner powrócił do Krakowa. W 1948 r. wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, a w latach 1956-1968 był niezmiennie sekretarzem komitetu wojewódzkiego partii w Krakowie. W 1947 r. Bolesław został wybrany na posła do Sejmu RP, którą to funkcję pełnił do ostatnich dni życia. Były prezydent Wrocławia, prawdziwy krakowianin, Bolesław Drobner zmarł w marcu 1968 roku. Został pochowany na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.
Wśród odznaczeń odważnego i patriotycznego Polaka znalazły się dwa Ordery Sztandaru Pracy I klasy, Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski oraz tytuł Komandora z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Do 1991 roku jeden z Bulwarów Wiślanych w Krakowie nosił imię Drobnera, a na początku XXI wieku na mapie Wrocławia można znaleźć ulicę Bolesława Drobnera w centrum miasta.
Zródła:
- https://sztetl.org.pl/pl/biogramy/4915-drobner-boleslaw
- https://przeglad-socjalistyczny.pl/opinie/ideologie/1486-kulesza
- https://dolnyslask.pl/boleslaw-drobner-pierwszy-po-wojnie-prezydent-wroclawia-rzadzil-tylko-36-dni/578/
- https://realt.onliner.by/2018/02/21/breslau
- https://polska-org.pl/632596,foto.html?idEntity=546556