poniedziałek, 16 lutego, 2026

Cień prezydenta Krakowa – krótkie rządy Aleksandra Żaruk-Michalskiego

Słowo „prezydent” brzmi znajomo. Zazwyczaj kojarzy się z demokratycznymi wyborami, nowoczesnym systemem politycznym, eleganckimi garniturami i kameralnymi salami. Jednak to stanowisko ma znacznie starsze pochodzenie, niż mogłoby się wydawać. W Krakowie zostało ustanowione 16 kwietnia 1792 roku, by wprowadzić niezbędne dla kraju reformy, pisze krakowyes.eu. Później jedni wybrani urzędnicy piastowali je przez kilka lat, inni – zaledwie przez kilka miesięcy. Najkrócej prezydentem Krakowa był Aleksander Żaruk-Michalski – tylko 13 dni, które okazały się niezwykle ważne dla miasta.

Rola prezydentury dla Krakowa

Wprowadzenie tego stanowiska w XVIII wieku, gdy umierała stara Rzeczpospolita, a Sejm Czteroletni uchwalił Ustawę o Miastach na rok przed drugim rozbiorem kraju, prezydentura stała się symbolem nadziei na reformę, która nie zdążyła uratować państwa. Sytuacja zmieniła się jednak później, a czas pokazał, że decyzja była słuszna. W długiej historii Krakowa urząd prezydenta miasta pełniło 47 osób – i to bez uwzględnienia niemieckich starostów z czasów okupacji hitlerowskiej. Co ciekawe, tylko 9 prezydentów urodziło się w tym mieście. Jednym z pozostałych 38 był Aleksander Żaruk-Michalski – rodowity warszawiak, którego los niespodziewanie postawił na czele jednego z najważniejszych polskich miast w okresie powojennym.

Jego krótkie, ale symboliczne rządy odzwierciedlały burzliwe zmiany, gdy Kraków próbował odnaleźć nową drogę w świecie, który gwałtownie się transformował. Żaruk-Michalski doszedł do władzy 21 stycznia 1945 roku – tuż po wkroczeniu radzieckich czołgów do Krakowa. Jego nominacji nie towarzyszyły żadne uroczystości. Była to konieczność administracyjna: miasto potrzebowało choćby tymczasowego kierownika, by dbać o porządek, rozpocząć odbudowę i podpisywać zarządzenia. Jednak Żaruk-Michalski pozostał na stanowisku krótko – tylko do 2 lutego. Następnie zastąpił go Alfred Fiderkiewicz – zagorzały komunista, wspierany przez nowe siły, które zaczęły dyktować bieg polskiej historii.

Młodość pod znakiem idealizmu

Żaruk-Michalski urodził się w 1906 roku w Warszawie w rodzinie technika kolejowego. Wykształcenie zdobył na Uniwersytecie Lwowskim, gdzie studiował geografię ekonomiczną. Zdolny student kontynuował pracę naukową i uzyskał nawet stopień doktora, co było pierwszym krokiem na drodze do wielkiej walki politycznej. Przed II wojną światową był aktywnym uczestnikiem Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej – organizacji, która zahartowała jego idee i wolę. Kiedy rozpoczęła się okupacja, nie złamały go ani strach, ani represje. Aleksander stanął na czele grupy polskich socjalistów w Krakowie, która stała się częścią Polskiej Robotniczej Partii Socjalistycznej. Właśnie stamtąd rozpoczęła się jego droga do polityki: w grudniu 1943 roku wszedł w skład Krajowej Rady Narodowej – podziemnego parlamentu, który decydował o przyszłości Polski. Członkiem tej organizacji pozostał do 1947 roku.

Po Powstaniu Warszawskim nie ukrył się w cieniu. Wręcz przeciwnie, dołączył do oddziałów partyzanckich Armii Ludowej, walcząc z okupantem w najtrudniejszych czasach. Później, wraz z grupą lewicowych socjalistów, odegrał kluczową rolę w politycznym odrodzeniu Krakowa. Odrodzona Polska Partia Socjalistyczna – tzw. Lubelska – delegowała go do podziemnej Wojewódzkiej Rady Narodowej. To właśnie 24 stycznia 1945 roku, w czasach powojennego chaosu i niepewności, Żaruk-Michalski stanął na czele Miejskiej Rady Narodowej Krakowa. Od niej wkrótce otrzymał stanowisko prezydenta, gdy królewskie miasto pragnęło ponownie stać się wolne i odbudować się po straszliwych wojennych doświadczeniach. Krótkie rządy tego polityka stały się symbolem nadziei i nowego początku.

Cieniowa władza nowego świata

Decydującą rolę w losach Żaruk-Michalskiego odegrała podziemna Wojewódzka Rada Narodowa. Zresztą tak samo jak w życiu samego Krakowa. To właśnie Rada stała się siłą, która przejęła kierownictwo nad miastem w styczniu 1945 roku, gdy tylko wkroczyły wojska radzieckie i rozpoczęły się próby ustanowienia nowych porządków. Uczestnicy Rady nie składali uroczystych przysięg czy publicznych wystąpień, lecz działali za kulisami – szybko, celowo i bezwzględnie. Co więcej, takie podziemne rady tworzono we wszystkich miastach Polski jako niezawodny mechanizm, gdy dążono do przejęcia władzy, zanim zdąży odzyskać siły niepodległościowa elita. Utworzył je Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, za którym stała Moskwa. Związek Radziecki nie zamierzał czekać, aż Polacy sami zdecydują, kto będzie rządził krajem po II wojnie światowej. W Krakowie, zanim miasto ostatecznie zostało wyzwolone, aktywiści partii komunistycznej utworzyli cieniowy rząd. Bez głośnych nagłówków, ale z jasnym planem: objąć kontrolę nad wszystkim – od racji żywnościowych po stanowisko prezydenta miasta. Tymczasowych prezydentów nie mianowano na wiecach, lecz w pokojach, gdzie pracowały maszynistki i patrole milicji.

Te rady organizowały sądy ludowe, konfiskowały majątki „wrogów narodu”, wydawały rozkazy. Ale jednocześnie toczyły wojnę, tyle że nie przeciwko Niemcom, lecz przeciwko innym Polakom. Przeciwko Armii Krajowej, cieniowej Delegaturze Rządu Londyńskiego, przeciwko każdemu, kto marzył o innej Polsce – niekomunistycznej. I w tej walce podziemne rady zwyciężały nie siłą przekonań, lecz siłą wsparcia z Moskwy. W XXI wieku te struktury stały się elementami złożonej transformacji politycznej, ale wtedy, w zrujnowanych miastach i wsiach, były rzeczywistością. To właśnie od takich rad rozpoczęła się epoka Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej – państwa kontrolowanego przez Związek Radziecki.

Polityczna burza w Krakowie

Żaruk-Michalski przeszedł do historii jako pierwszy powojenny prezydent Krakowa, ale jego kadencja okazała się niezwykle krótka. Już 2 lutego złożył rezygnację – i została ona przyjęta. Oficjalnie, jako powód rezygnacji, gazety podawały nominację pana Aleksandra na inne, centralne stanowisko, ale w rzeczywistości wszystko było znacznie bardziej skomplikowane. Międzypartyjne porozumienie postawiło kropkę nad „i”: stanowisko wojewody otrzymał przedstawiciel Polskiej Partii Socjalistycznej, a fotel prezydenta Krakowa oddano wybrańcowi Polskiej Partii Robotniczej. Ten polityczny podział wymusił natychmiastowe zmiany kadrowe, a Żaruk-Michalski postanowił z godnością ustąpić, zamiast iść na przekór systemowi. Wówczas kontakty i adres prezydenta Krakowa znali tylko nieliczni, którym nie miało się w zwyczaju odmawiać.

Mimo to, ten działacz nie zszedł ze sceny politycznej. W Warszawie objął Prezydium Rady Ministrów jako dyrektor, aktywnie pracując nad odbudową struktur państwowych. Równocześnie dołączył do sekretariatu Centralnego Komitetu Wykonawczego Polskiej Partii Socjalistycznej, gdzie został wiceprzewodniczącym i sekretarzem Rady Najwyższej. Te pozycje zapewniły panu Aleksandrowi wpływową pozycję w Krakowie. Kariera państwowa rozwijała się dynamicznie: awansował na podsekretarza stanu w Ministerstwie Administracji Publicznej. W latach 1949–1950 Żaruk-Michalski przewodniczył Radzie Narodowej Warszawy, dopóki to stanowisko nie zostało połączone z prezydenturą. Następnie przeszedł do Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Osiągnięcia naukowe i uznanie

Po 1957 roku droga zaprowadziła pana Aleksandra daleko poza granice Polski – został przedstawicielem kraju w Międzynarodowej Komisji Nadzoru i Kontroli w Kambodży, gdzie walczył o pokój i stabilność w burzliwym regionie. Dyplomacja była jednak tylko częścią jego życia. Żaruk-Michalski poświęcił wiele czasu nauce i nauczaniu, dogłębnie badając złożone zagadnienia geopolityki. Jego badania, zwłaszcza te poświęcone Chinom oraz kolonialnym imperiom Francji i Holandii, wniosły znaczący wkład w zrozumienie ówczesnych procesów światowych. Uznanie przyszło szybko, w kolekcji polityka znajdowały się tak wysokie odznaczenia jak Srebrny Krzyż Orderu Virtuti Militari, Krzyż Grunwaldu III klasy oraz Krzyż Walecznych.

26 listopada 1992 roku Żaruk-Michalski zmarł w Warszawie, jego ostatnie spoczynek znajduje się na Cmentarzu Powązkowskim. Przez całe życie pan Aleksander umiejętnie lawirował w skomplikowanych politycznych burzach, pozostając u władzy i wpływając na bieg wydarzeń w powojennej Polsce. Jego postać to cień między dwiema epokami: z jednej strony tragiczna przeszłość, z drugiej – totalitarna przyszłość. Ale to właśnie takie osobowości wyznaczają momenty, w których historia pulsuje najbardziej, gdy stary porządek zanika, a nowy dopiero zaczyna nabierać kształtów. I właśnie w takim okresie Żaruk-Michalski stał się symbolem krótkiej, 13-dniowej pauzy między okupacjami, choć radziecka nazywana była wówczas „wyzwoleniem”.

W XXI wieku Aleksandra Żaruk-Michalskiego nie wspomina się w szkolnych podręcznikach, jego imieniem nie nazywa się ulic, nie zna się go z twarzy, jak na przykład prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. Ale w historii każdego miasta są cienie – ludzie, którzy pojawili się na chwilę, by trzymać miasto za rękę w czasach przejściowych. I Żaruk-Michalski pozostał w historii jednym z takich cieni polskiego Krakowa.

.......