wtorek, 17 lutego, 2026

W walce o niepodległość – Powstanie Krakowskie 1846 roku

W historii Polski miało miejsce wiele powstań, a znaczna ich część odbyła się w Krakowie. Jednym z najgłośniejszych było Powstanie Krakowskie, które miało miejsce w Wolnym Mieście Kraków i objęło cały obszar Wielkopolski, Galicji oraz Królestwa Polskiego. Polacy stawiali opór wobec władzy Austro-Węgier, Prus i Imperium Rosyjskiego, a wydarzenia te historycy nazwali próbą oporu pod sztandarem demokracji – informuje portal krakowyes.eu.

Przygotowania do powstania

W tamtym czasie Kraków posiadał już status Wolnego Miasta i dążył do obrony swoich praw. Pierwszą próbą było Powstanie Listopadowe, które jednak zakończyło się porażką. Pomimo tego, dążenie do niepodległości nie osłabło, lecz jeszcze bardziej się wzmocniło. Ideę walki o wolną ojczyznę popierali ziemianie, szlachta oraz część arystokracji Polski. W styczniu 1846 roku powołano skład Rządu Narodowego, w którym znaleźli się Karol Libelt z Poznania, Ludwik Gorzkowski z Krakowa oraz Jan Tyssowski z Galicji.

Ale w szeregach był zdrajca. Pruskiej policji wystawił spiskowców hrabia Henryk Poniński, 70 uczestników wraz z przywódcami aresztowano w Świniarach. Wyrokiem była kara śmierci, ale śmiałkowie mieli szczęście, ich później uratowała rewolucja. Aresztowania miały miejsce również we Lwowie i Krośnie. Ale spiskowcy okazali się bardziej rozważni niż oczekiwali okupanci. Jeszcze pod koniec 1845 roku Edward Dembowski i Teofil Barwiński utworzyli komitety powstańcze, w skład których wchodzili przedstawiciele szlachty i inteligencji. Kierownikiem wybrano najpierw Feliksa Bolechowskiego, a gdy go aresztowano, zastąpił go Franciszek Wolański.

Jak przebiegało powstanie?

Mało nie zepsuło planów to, że do Krakowa 18 lutego 1846 roku wkroczył oddział austriacki. Ale po namyśle przywódcy postanowili nie wycofywać się z wybranej daty. Dlatego 20 lutego dowódca Franciszek Wolański ogłosił wybuch powstania w nocy na 21 lutego. Skoordynowane grupy w pewnym momencie zaczęły strzelać do okupantów, udało im się wyprzeć wojska wroga. Austriacy wycofali się poza Kraków, a 24 lutego Rząd Narodowy ogłosił swój Manifest. Władza przeszła w ręce Jana Tyssowskiego, pomagał mu powstaniec Edward Dembowski.

W czasie trwania walk w Krakowie powstańcy pod dowództwem Teofila Ostaszewskiego dotarli przez Wzdów i Grabownicę do Sanoka. Oficer Powstania Listopadowego, major Jerzy Bułharyn, dowodzący wojskami miejscowymi i słowackimi, zamierzał zaatakować Sanok od strony Przełęczy Łupkowskiej i okolic Kalnicy. Załamało się jednak wsparcie ze strony oddziału Feliksa Urbańskiego, który miał zaatakować Jasło. Jego grupa została aresztowana w Haczowie. Jednak na początku wszystko szło dobrze. Uczestnicy spotkali się w Uhercach, utworzyli oddziały, złożyli przysięgę. Ale kiedy zaczęły się walki pod Zahutyniem, nie przetrwały długo bez pomocy i zostały zmuszone do wycofania się na Węgry.

Przeprowadzić atak na Jasło miał już Franciszek Wolański, ale sił nie starczyło, on też musiał uciekać na Węgry. Natomiast po drodze został schwytany i wysłany do więzienia. Nieudane było powstanie w rejonie pilzneńskim, na czele którego stanął emisariusz Towarzystwa Demokratycznego Polskiego Józef Kapuściński. Został schwytany przez Austriaków i stracony, wyrok wykonano już w lipcu 1847 na Górze Stracenia-Hyclowskiej we Lwowie.

Wydarzenia w Krakowie i poza nim

Tymczasem Kraków utrzymał się, 22 lutego miasto i okolice zostały wyzwolone od Austriaków. Do rebeliantów dołączyło 6000 ochotników, ale z powodu braku broni wyposażyć mogło tylko 2000 osób. Rebelianci nawet nie próbowali zdobyć więcej broni, co później doprowadziło do porażki. Austriacki pułkownik Ludwig von Benedek, który został rzucony na podbój Krakowa, po krótkiej walce pokonał rebeliantów. Jeden z najbardziej aktywnych działaczy podziemia, Edward Dembowski, próbował zorganizować  procesję krzyżową do Podgórza, aby zwrócić się do chłopów, którzy zaczęli pomagać Austriakom. Ale wraz z podobnie myślącymi ludźmi został przechwycony przez żołnierzy generała Ludwiga Collina. W wyniku rozstrzelania kolumny zginął Dembowski i część powstańców. Dlatego Austriacy zbliżyli się do Krakowa 1 marca i dali dwa dni na poddanie miasta. Kraków nie był w stanie oprzeć się tak dużym siłom.

Nieudane były bunty w innych częściach kraju. W Wielkopolsce, gdzie kierował powstaniem Maciej Mielżyński, starcia zakończyły się zwycięstwem armii pruskiej. W Królestwie Polskim zbrojne powstania planowano tylko w kilku miastach, szybko je stłumiono. Ale w Galicji wydarzenia zaczęły się rozwijać nieprzewidywalnie. Austriakom udało się skierować gniew chłopów na właścicieli ziemskich, rozpoczęły się krwawe zamieszki, znanych jako rabacja galicyjska.

Odcięte głowy i inne okropności rabacji galicyjskiej

Powstania chłopskie w Galicji Zachodniej wybuchły w drugiej połowie marca 1846 roku. Wszystko zaczęło się od ataków na posiadłości ziemskie, uzbrojone oddziały chłopów grabiły i niszczyły wszystko wokół. Jednym z najbardziej znanych przywódców był Jakub Szela. Tylko w ciągu kilku dni zniszczono ponad 500 folwarków, tylko w powiecie tarnowskim liczba ta stanowiła 90% całości. Brutalnie zamordowano od 1200 do 3000 osób. Najstraszniejszym faktem tych wydarzeń było to, że Austriacy obiecali chłopom nagrodę za każdą odciętą głowę.

Ponieważ kwota przeznaczona za poległych była dwukrotnie większa niż za rannych, chłopi zaczęli mordować także rannych, których sprowadzono najpierw do rezydencji sołtysa w Tarnowie. Świadkowie opowiadali, że jeńców zabijano na progu, krew płynęła ulicą. Część zmarłych udało się następnie pochować w zbiorowych grobach poza miastem, później powstał tam stary cmentarz. O straszliwych ofiarach tych wydarzeń przypomina mieszkańcom znak pamiątkowy, umieszczony na grobie w lipcu 1998 roku. Zaprojektował go architekt Jan Mazur z Warszawy.

Konsekwencje dla chłopów

Bunty chłopskie pomogły Austriakom stłumić powstanie, ponieważ atakowali także oddziały powstańcze. Po zakończeniu powstania krakowskiego Austriacy musieli zaprowadzić porządek na znacznych terenach. W końcu bunty chłopskie ogarnęły województwa Tarnowskie, Sanockie, Nowosądeckie, a także część województwa Jasielskiego. Przywódcy zostali aresztowani, Jakub Szela został następnie przesiedlony do Bukowiny. Historycy zauważają, że krwawe zamieszki były charakterystyczne tylko na obszarach, gdzie właściciele ziemscy rozwinęli masowy ruch na rzecz trzeźwości. Taki pomysł promował Kościół katolicki około roku przed rozpoczęciem krwawych wydarzeń, inicjatorom udało się osiągnąć sukces w tej sprawie. Ale gniew chłopów wywołał silny. Podważyły też podstawy istnienia społeczności arendarzy.

Jak zakończyło się Powstanie dla Krakowa?

Po stłumieniu buntu odbył się proces powstańców, aresztowano 254 osoby. Spośród nich 8 otrzymało wyrok śmierci, 23 dożywocie, 88 długie wyroki. Uniewinniono tylko 134 uczestników. Kolejne 1500 osób zostało internowanych przez władze pruskie. Rebelianci mieli jednak szczęście. 4 miesiące po ogłoszeniu wyroku wybuchła Wiosna Ludów, rewolucjoniści uwolnili skazanych. 

A potem do Wolnego Miasta Krakowa weszły jednocześnie 2 korpusy: rosyjski i pruski. Senat został zastąpiony Tymczasową Radą Administracyjną Cywilno-Wojskową Wolnego Miasta. Natychmiast rozpoczęły się masowe aresztowania, pod zarzutem udziału w powstaniu schwytano ponad 1200 mieszkańców. Powstanie to zakończyło istnienie Wolnego Miasta Krakowa. W obawie przed powtórzeniem się wydarzeń miasto zostało włączone do Austrii, zgodnie z tajnym porozumieniem krajów. To prawda, że były notatki dyplomatyczne z Francji i Wielkiej Brytanii, ponieważ działania te naruszały postanowienia Kongresu Wiedeńskiego. Ale ta próba patronatu nie miała żadnych pozytywnych skutków dla krakowian. A okupowane terytorium Austriacy natychmiast przemianowali na Wielkie Księstwo Krakowskie.

.......