wtorek, 17 lutego, 2026

Prezydent Krakowa Władysław Bielina-Prażmowski – żywa legenda Polski

O Władysławie Bielinie-Prażmowskim powstały pieśni i legendy, a on sam zapisał się w historii Polski jako bohaterski oficer, który walczył o wolność ojczyzny. Ułan, kapitan kawalerii, pułkownik, przez towarzyszy broni nazywany był „Bieliną”, choć na chrzcie otrzymał imię Władysław Zygmunt. Wojskowe imię (współczesny pseudonim) na zawsze odmieniło jego osobowość i los. Żołnierze z dumą nazywali siebie „bieliniakami”, a zwykli Polacy po prostu ufali temu człowiekowi. Tak samo ufali mu mieszkańcy Krakowa, gdy w 1931 roku Prażmowski został prezydentem Krakowa, pisze strona krakowyes.eu.

Dzieciństwo i młodość

Władysław pochodził z bardzo starej rodziny, która była bardzo dumna ze swoich przodków, którzy byli kasztelanami i wojewodami. Urodził się w maju 1888 r. w rodzinie Hippolita Prażmowskiego i Bronisławy Dudelskiej, uczestników powstania styczniowego. Od najmłodszych lat wyróżniał się niespokojnym charakterem, był zapalonym jeźdźcem i eksperymentatorem. Tak zapamiętali go koledzy z dzieciństwa.

Światopogląd chłopca ukształtował ojciec, który walczył w słynnym oddziale kawalerii generała Dionizego Czechowskiego. Jako nastolatek Władysław przyłączył się do nielegalnej działalności patriotycznej tamtych czasów. Jego pierwsze tajne eksperymenty zakończyły się smutnym wydarzeniem: podczas tworzenia improwizowanego ładunku wybuchowego oderwano mu dwa palce. W 1905 r. rozpoczął się strajk szkolny prowadzony przez Klub Niepodległości. Młody Władysław wziął w nim aktywny udział, po czym został wykluczony ze szkoły, ale udało mu się kontynuować naukę w Prywatnym Gimnazjum im. Michała Rychłowskiego w Warszawie. Placówka ta stała się nieoficjalnym ośrodkiem walki z rusyfikacją.

Otrzymanie drugiego imienia

W 1909 r. Prażmowski przeniósł się do Lwowa, gdzie miał możliwość studiować w języku polskim na tamtejszej politechnice. Tam wstąpił do Związku Walki Czynnej i przyjął pseudonim „Bielina” od herbu rodzinnego. Później wstąpił do Związku Strzeleckiego. Studia wyższe ukończył w Austrii, gdzie kontynuował propagowanie idei niepodległości Polski. Po powrocie do kraju osiedlił się najpierw pod Krakowem, a następnie we wsi Rożki. W 1913 r. ożenił się i doczekał się syna Zbigniewa.

Bohaterski rajd za linię frontu

Kiedy wybuchła I wojna światowa, Bielina dostrzegł w niej szansę na odzyskanie niepodległości dla swojego kraju. Przybył do Krakowa na zaproszenie Piłsudskiego i objął dowództwo nad grupą, której powierzono dość niebezpieczne zadanie: mieli poruszać się za liniami wroga, odwracając ataki na siebie. Na zadanie 6 sierpnia wyruszyło 7 ochotników, a do 13 sierpnia oddział Bieliny liczył już ponad 140 chętnych. W maju 1917 r. Władysław został awansowany do stopnia kapitana i stanął na czele 1 Pułku Ułanów Legionów Polskich. Spędził dwa lata walcząc z bolszewikami i odznaczył się podczas zdobywania Wilna w kwietniu 1919 roku.

We wrześniu 1920 r. Bielina-Prażmowski dowodził już 209. pułkiem ułańskim, mianowanym przez ministra spraw wojskowych gen. Kazimierza Sosnowskiego. Ten ostatni zapamiętał Władysława jako człowieka wielkiej odwagi cywilnej, utalentowanego oficera, który nie bał się ryzykować życia dla dobra swoich żołnierzy. Żołnierze o tym wiedzieli, dlatego kochali i szanowali swojego dowódcę. Oddział Bieliny poniósł pierwszą klęskę w 1920 r. w walkach z armią Budionnego. Oddziały Prażmowskiego nie zdołały utrzymać strategicznego węzła kolejowego w Równem i zostały zmuszone do odwrotu. Po kilkumiesięcznym pobycie w szpitalu oficer już nigdy nie powrócił na front.

Przejście do życia cywilnego

Prażmowski był wówczas znaną osobistością, więc został przydzielony do zaopatrywania i szkolenia kawalerzystów Armii Ochotniczej. W 1922 roku oficer został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Jednak gdy tylko Armia Czerwona została wyparta ze stolicy Polski, Bielina natychmiast złożył wniosek o emeryturę z powodu problemów zdrowotnych. Trudy jego przeszłości zaczęły objawiać się poważnymi atakami serca. Młody oficer miał zaledwie 32 lata, gdy zamieszkał w niewielkim majątku w Godziszowie. Następnie przeniósł się do Janowa. Jednak powrót do władzy Piłsudskiego, którego Władysław dobrze znał, ponownie odmienił jego los. Pułkownik zgodził się przejąć dostawy sprzętu kawaleryjskiego dla armii, osiadł w Krakowie i stanął na czele krakowskiego oddziału Związku Legionistów.

Jako prezydent miasta

W lipcu 1931 roku Władysław Bielina-Prażmowski objął urząd prezydenta Krakowa. Jego nominacja przypadła na trudny okres wielkiego kryzysu, który ogarnął gród pod Wawelem. Kluczową rolę odegrały jednak talenty organizacyjne Prażmowskiego, ogromne doświadczenie w zarządzaniu, ekonomiczne podejście do rozwiązywania problemów i szczera troska o mieszkańców. Miasto zaczęło wychodzić z kryzysu gospodarczego. Wysiłki i zaangażowanie burmistrza zostały docenione przez mieszkańców. To właśnie pod kierownictwem Bieliny wybudowano w Krakowie Most Marszałka Józefa Piłsudskiego. Jego inauguracja miała miejsce w styczniu 1933 roku, a burmistrz osobiście przeciął wstęgę. Most wyłożono bazaltową kostką brukową, a chodniki asfaltową nawierzchnią sprowadzoną ze Lwowa, co było ważnym wskaźnikiem ówczesnego dobrobytu miasta.

Pan Władysław nie piastował jednak tego odpowiedzialnego stanowiska długo, tylko 2 lata. W 1933 r. został mianowany wojewodą lwowskim z uprawnieniami do koordynowania prac dwóch innych wojewodów w Małopolsce Wschodniej – tarnopolskiego i stanisławowskiego. Na pożegnalnym bankiecie w krakowskim Związku Strzeleckim Bielina-Prażmowski zaznaczył, że chciałby osiąść w Krakowie i poświęcić się pokojowej pracy z towarzyszami, lecz musi wyjechać. We Lwowie Prażmowski ponownie musiał rozwiązać wiele trudnych problemów. Uratował go jednak fakt, że dobrze znał Lwów z czasów studenckich, a mieszkańcy pamiętali i doceniali Bielinę za jego udział w walkach o miasto w 1918 roku.

Ostatnie metry przełomu

Legendarny Bielina pozostał na stanowisku wojewody lwowskiego do 1937 roku, ale z powodu problemów z sercem został zmuszony do rezygnacji. Sprawdził się tak znakomicie zarówno w Krakowie, jak i we Lwowie, że decyzja ta była niemal żałobną wiadomością dla mieszkańców obu miast. W 1938 r. Prażmowski wyjechał na leczenie do Wenecji, ale nawet tam prześladowały go myśli o losie ojczyzny. We Włoszech dotarły do niego wieści o kryzysie czechosłowackim i akcji grupy generała Władysława Bortnowskiego w Saalz. Jego pierwszą decyzją było ponowne wstąpienie do armii, ale lekarze zabronili mu nawet o tym myśleć. Kolejna seria ataków serca ostatecznie zabiła odważnego oficera. Władysław Bielina-Prażmowski zmarł w październiku 1938 roku. Ciało legendarnego dowódcy, twórcy polskiej kawalerii, sprowadzili do Krakowa jego dawni podwładni. Władze Wenecji i włoscy weterani z wielkim szacunkiem oddali hołd bohaterowi.

Ostatnie uhonorowania i zasłużone nagrody

Na pogrzeb słynnego polityka i oficera przybyły do Krakowa tysiące ludzi. Prezydent Ignacy Mościcki pośmiertnie odznaczył Prażmowskiego Orderem Odrodzenia Polski za znaczący wkład w rozwój ojczyzny. Bohater został pochowany na Cmentarzu Rakowickim, obok zbiorowej mogiły żołnierzy 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich.

Do najbardziej zaszczytnych odznaczeń Prażmowskiego należą Krzyż Walecznych, Złoty Krzyż Zasługi, Order Orła z Estonii, Order Zasługi z Węgier, Krzyż Komandorski Orderu Korony Włoch i Krzyż Komandorski Orderu Białego Lwa. W 2015 r. kolekcja 26 odznaczeń bohaterskiego pułkownika i odważnego prezydenta Krakowa została przekazana przez jego potomków z Toronto do Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku.

Pod koniec lat trzydziestych XX wieku imieniem Władysława Bieliny-Prażmowskiego nazwano nową aleję w Krakowie. Została przemianowana za czasów komunistycznych, ale po upadku ZSRR mieszkańcy Krakowa przywrócili starą nazwę. W listopadzie 1998 r. w miejscu narodzin wybitnego polityka stanął obelisk ozdobiony płaskorzeźbami.  2019 r. wizerunek Bieliny-Prażmowskiego został uwieczniony na 10-złotowej srebrnej monecie kolekcjonerskiej wyemitowanej przez Narodowy Bank Polski dla upamiętnienia Wyprawy Wileńskiej.

.......