II wojna światowa stała się trudnym doświadczeniem dla całego świata. Dla Polski burzliwe wydarzenia tamtych czasów stały się szczególnie bolesne, gdyż w różnych częściach kraju miały miejsce masowe i brutalne zbrodnie wojenne, zniszczenia i ludobójstwo Żydów i Polaków – podaje krakowyes.eu.
Tragiczne wydarzenia tamtych czasów nie ominęły również Krakowa. Choć miasto nie zostało zniszczone w takim stopniu jak wiele innych miejscowości w Polsce, to jednak miały tu miejsce nie mniej straszne wydarzenia, morderstwa i terror. Nazistowskie siły okupacyjne prześladowały miejscową inteligencję, dokonywały egzekucji Żydów i Polaków, szerzyły propagandę i brutalnie tłumiły wszelkie próby powstań.
Jedną z najbardziej tragicznych kart II wojny światowej w Krakowie był nazistowski obóz Płaszów. W dzisiejszych czasach miejsce to stało się symbolem terroru i zbrodni niemieckich nazistów oraz przypomnieniem, jak straszna może być wojna.
O historii tego miejsca, jego ofiarach i przemianach przeczytacie w poniższym materiale.
Założenie obozu Płaszów

Miasto Kraków zostało zajęte bardzo szybko. Dosłownie kilka dni po rozpoczęciu nazistowskiej agresji przybyły tu wojska wroga, szybko obaliły samorząd i ustanowiły swoje porządki, ogłaszając Kraków stolicą Generalnego Gubernatorstwa. Wydawać by się mogło, że ten status powinien przynieść miastu pewne przywileje i ochronę, jednak w rzeczywistości sytuacja była znacznie gorsza. W Krakowie dosłownie roiło się od niemieckich żołnierzy, obywateli prześladowano, organizowano akcje terrorystyczne i więziono.
Obóz Płaszów nie powstał w Krakowie od razu na początku krwawej wojny. Zaczęto go organizować dopiero kilka lat później, w październiku 1942 roku, po późniejszej likwidacji krakowskiego getta, działającego w mieście od marca 1941 roku w dzielnicy Podgórze. Nowo utworzony obóz, przeznaczony dla ludności żydowskiej, zlokalizowany był w krakowskich dzielnicach Podgórze i Wola Duchacka.
Pierwsze kroki w organizacji nazistowskiego obozu miały miejsce na terenach znajdujących się w tym miejscu cmentarzy żydowskich. Według źródeł historycznych obóz Płaszów zajmował początkowo około 5 hektarów.
Początkowo obóz pełnił rolę obozu pracy. Przewożono tam wyłącznie Żydów – przesiedlono ich z krakowskiego getta, które zlikwidowano w marcu 1943 roku. W kolejnych latach zwiększyła się liczba więźniów przywożonych do Płaszowa – zaczęto tam zwozić także Żydów z innych zlikwidowanych gett, które funkcjonowały w takich miastach jak Rzeszów, Tarnów, Przemyśl i innych.
Co się działo na terenie Płaszowa

Z czasem nazistowskie władze okupacyjne nie zaspokajały swoich apetytów, a jedynie je zwiększały. Prześladowania, wyniszczanie i więzienie ludności narastały i chociaż likwidowano niektóre getta, zamiast nich tworzone były nowe, jeszcze większe i bardziej okrutne niż poprzednie. Obóz Płaszów również z biegiem czasu stawał się coraz większy i mieścił coraz więcej represjonowanych Żydów i Polaków.
Tak, po pewnym czasie obóz powiększył się do 80 hektarów. Jeśli chodzi o liczbę osób, które tam zesłano, to było ich ponad 20 000. Aż strach sobie wyobrazić, w jakich warunkach żyli i ciężko pracowali ci niewinni ludzie, ponieważ na tak dużą liczbę osób było tam tylko około 200 budynków – to zarówno pomieszczenia robocze, jak i baraki, które nie miały podstawowych warunków do spania i życia. Żywienie więzionych tam Żydów również było bardzo kiepskie, dlatego przypadki śmierci z powodu okropnych warunków były bardzo częste. Mimo to liczba osób w obozach wcale się nie zmniejszała, gdyż naziści stale sprowadzali tu nowych więźniów.
Czym zajmowali się tam Żydzi? Niemieccy naziści w pełni korzystali z darmowej siły roboczej. Od niewinnych ludzi oczekiwali jedynie pracy na rzecz III Rzeszy, zapewnienia zasobów frontowi niemieckiemu i władzom okupacyjnym.
Ze źródeł historycznych wiadomo, że na terenie Płaszowa działały warsztaty samochodowe, elektryczne, stolarskie, ślusarskie, a także mniejsze. Szyto tam mundury, drukowano rozkazy i dokumenty, blankiety dla władz nazistowskich. Działały także większe zakłady przemysłowe, w szczególności fabryka naczyń emaliowanych – legendarne miejsce znane na całym świecie. Fabryka naczyń emaliowanych w Krakowie została pokazana w filmie „Lista Schindlera”, stworzonym na podstawie prawdziwych wydarzeń i faktów, który opowiada o szlacheckim ratowaniu Żydów przez właściciela zakładu.
Przekształcenie w obóz koncentracyjny i początek krwawych represji

W źródłach archiwalnych znajdujemy informację o tym, że Niemcy planowali w Płaszowie przejście na surowszy system represji. Już pod koniec 1943 roku rozważano możliwość utworzenia na terenie obozu kilku komór gazowych i krematoriów, a nawet sporządzono plany budowy takich miejsc, które potwierdzono po zakończeniu II wojny światowej i deokupacji Krakowa. Jednak plany te nigdy nie zostały zrealizowane.
Choć Niemcy z niewiadomych przyczyn nie wybudowali na terenie Płaszowa komór gazowych, to jednak nie wszystkie przetrzymywani w tym miejscu Żydzi uniknęli strasznego losu. Źródła historyczne podają, że ludzi po prostu zaczęto wysyłać do tych obozów koncentracyjnych, gdzie takie komory gazowe już były zbudowane. Na przykład, istnieją informacje, że Niemcy wysyłali więźniów z Płaszowa do obozu Auschwitz-Birkenau oraz Stutthof. Wiadomo, że osoby osłabione ciężką pracą w Płaszowie wysyłano do tych obozów nawet pieszo. 14 stycznia 1945 roku ostatnia grupa Żydów z Płaszowa została wysłana w marszu śmierci do obozu Auschwitz-Birkenau.
Akcje eksterminacyjne Żydów miały miejsce także w samym Płaszowie. Tutaj potwierdzono masowe egzekucje Żydów, Polaków i osób innych narodowości, które z tego czy innego powodu stały się zakładnikami reżimu nazistowskiego. Egzekucje i pochówki odbywały się w trzech miejscach: obok starego cmentarza oraz na terenie dwóch dawnych fortyfikacji artyleryjskich miasta.
Likwidacja miejsca terroru

Według różnych szacunków historyków wiadomo, że przez obóz w Płaszowie przeszło łącznie około 40 000 więźniów. Byli to głównie ludzie z Małopolski, Węgier i Słowacji. Spośród tych osób przeżyło jedynie około 1100 więźniów – głównie Żydów, którzy zostali wpisani na wspomnianą „Listę Schindlera”.
Likwidacja Płaszowa rozpoczęła się w sierpniu 1944 roku. W tym czasie Niemcy rozpoczęli wywożenie więźniów wraz z całą infrastrukturą obozową (części baraków, wyposażenie, ślady swoich zbrodni). Po tym, jak Niemcy wysłali ostatnią grupę więźniów do innego obozu koncentracyjnego, w ciągu kilku dni wkroczyła tam Armia Czerwona, której żołnierze zdemolowali obóz i pozostawili go otwartym dla wszystkich.
Minęło wiele lat, zanim dawny obóz Płaszów przekształcił się w miejsce pamięci. Przez wiele dziesięcioleci miejsce to było terenem opuszczonym, dopiero w 2017 roku zorganizowano tu otwartą wystawę składającą się z 19 tablic pamiątkowych. Kilka lat później, w 2020 roku, na wniosek prezydenta miasta, Rada Miasta Krakowa powołała w tym miejscu nową instytucję kultury – muzeum.
Ponadto na terenie dawnego obozu koncentracyjnego można zobaczyć Pomnik Ofiar Faszyzmu, Pomnik Żydów węgierskich oraz Pomnik Niebieskich Policjantów – żołnierzy Armii Czerwonej, rozstrzelanych tu przez nazistów w latach 1943-1944.
Źródła: