wtorek, 17 lutego, 2026

Nazistowska okupacja regionu. Tragiczne karty w historii szpitala w Kobierzynie

II wojna światowa zakończyła się wiele lat temu, ale bolesne wspomnienia tragicznych wydarzeń z tamtych burzliwych czasów wciąż skłaniają do refleksji nad tym, jak okrutni i zimnokrwiści potrafią być ludzie. Okupacja hitlerowska na ziemiach polskich odcisnęła niezatarte piętno na historii świata: miliony zabitych i okaleczonych, zniszczone życia, rozłąka i niewypowiedziany żal – tym właśnie okres ten naznaczył ówczesnych mieszkańców kraju. I nie tylko dla nich, ale także dla ich współczesnych, którzy stoją przed trudnym zadaniem: przemyślenia wszystkiego, czego doświadczyli i zrobienia wszystkiego, aby zapobiec temu w przyszłości, pisze krakowyes.eu.

Jednym z najtragiczniejszych wydarzeń w życiu województwa małopolskiego była eksterminacja pacjentów szpitala dla osób z zaburzeniami psychicznymi w Kobierzynie, jednej z dzielnic Krakowa.

Przeczytaj poniższy artykuł, aby dowiedzieć się, co naziści robili w szpitalu, jak żyli tam pacjenci podczas okupacji i jakie były konsekwencje tych tragicznych wydarzeń.

Życie placówki medycznej przed okupacją hitlerowską

Szpital psychiatryczny w Kobierzynie, o którym będzie mowa w tym artykule, znany jest obecnie jako Szpital Kliniczny im. Józefa Babińskiego, który leczy i rehabilituje pacjentów w zakresie psychiatrycznym, narkologicznym i neurologicznym.  Jest to stara placówka medyczna z ponad stuletnią historią działalności, stawiająca czoła wielu trudnym wyzwaniom.

Szpital pojawił się w Kobierzynie na początku XX wieku, kiedy istniał poważny problem braku miejsc do wykwalifikowanego leczenia osób z zaburzeniami psychicznymi. W Galicji w tym czasie istniała podobna instytucja we Lwowie – Krajowy Zakład dla Obłąkanych w Kulparkowie, który już na początku wieku był przepełniony ze względu na duże zapotrzebowanie wśród ludności. Postanowiono więc zbudować placówkę medyczną w innym mieście, aby zapewnić leczenie i rehabilitację pacjentom z różnych części regionu. Ostatecznie wybrano Kraków, a konkretnie Kobierzyn, gdzie szpital otworzył swoje podwoje dekadę później. Powodem było to, że plac budowy był bagnisty, wymagał wielu skomplikowanych prac, a jego otwarcie zostało później przerwane przez burzliwą I wojnę światową.

Ośrodek medyczny został ostatecznie otwarty w 1917 roku. Był to dość potężny projekt architektoniczny połączony ze sztuką ogrodową (zapewne dlatego szpital i cały kompleks są obecnie wpisane na listę cennych zabytków).

W latach międzywojennych w placówce medycznej w Kobierzynie zawsze było bardzo tłoczno. Na terenie kompleksu znajdowało się piętnaście pawilonów, piekarnia, warsztaty terapeutyczne, gospodarstwo ogrodnicze, teatr, a nawet boisko. Później dobudowano pawilon dla pracujących pacjentów, który służył jako swego rodzaju miejsce terapii.

Taktyka Hitlera wobec osób z chorobami psychicznymi

Aby zrozumieć, dlaczego doszło do tragedii w szpitalu w Kobierzynie, musimy wiedzieć, jakie było stanowisko niemieckiego dyktatora wobec osób z chorobami psychicznymi (i nie tylko). Jego przemyślenia na ten temat stały się znane na długo przed inwazją nazistów – kiedy prezydent Hindenburg mianował Adolfa Hitlera kanclerzem Niemiec, co oznaczało jego dojście do władzy. Miało to miejsce pod koniec stycznia 1933 roku.

Kilka miesięcy po tym wydarzeniu uchwalono ustawę o zapobieganiu chorobom dziedzicznym u potomstwa, w wyniku której do 1939 roku setki tysięcy osób poddano przymusowej sterylizacji. Lista obejmowała osoby z niepełnosprawnością fizyczną, zaburzeniami psychicznymi, schizofrenią, zaburzeniami padaczkowymi, wadami wzroku, słuchu i mowy i nie tylko. Oczywiście wszystko to miało na celu tak zwane oczyszczenie rasy.

Już wraz z początkiem niemieckiej inwazji na Polskę we wrześniu 1939 roku, w Grand Hotelu w Sopocie odbyła się nazistowska konferencja, podczas której Hitler wydał instrukcje dotyczące rozpoczęcia akcji mającej na celu eksterminację wyżej wymienionych kategorii ludności. Ostatecznie był to początek masowego terroru w klinikach psychiatrycznych w różnych regionach okupowanej już Polski. Pacjenci różnych placówek medycznych byli zabijani strzałami w tył głowy, ostrzałem z broni maszynowej, zastrzykami z fenolu, gazowani w bunkrach itp.

Przybycie nazistów do szpitala w Kobierzynie

Oficjalną datą przejęcia przez nazistów pełnej kontroli nad szpitalem w Kobierzynie był 20 listopada 1939 roku. Jednak pacjenci tej placówki medycznej doświadczyli pierwszego horroru kilka miesięcy wcześniej. Przykładowo, po raz pierwszy Niemcy przebywali w szpitalu od 6 do 8 września. W tym czasie stacjonowały tu oddziały Wehrmachtu, które po otrzymaniu rozkazu wymarszu zabrały kosztowności, drogi sprzęt, środki medyczne, a nawet artykuły higieniczne.

Dzień przed wkroczeniem Niemców, 5 września, pacjenci i personel placówki medycznej przeżyli potężny atak. Oddziały Wehrmachtu ostrzelały teren kompleksu z artylerii, powodując ofiary śmiertelne i rannych.

Kiedy szpital został oficjalnie przejęty, w listopadzie, sam Hitler odwiedził szpital i mianował nowego dyrektora, człowieka o jasnych nazistowskich poglądach i pełnym poparciu dla wspomnianej ustawy o eksterminacji chorych psychicznie. Konsekwencje tych zmian były odczuwalne w ciągu kilku tygodni, ponieważ zaopatrzenie szpitala w żywność zostało znacznie ograniczone.

W październiku 1940 roku dyrektorem szpitala została inna osoba, Alex Kroll, człowiek zupełnie niezwiązany z medycyną, zwykły urzędnik, który doskonale zdawał sobie sprawę z planów Hitlera, a w szczególności z jego pomysłu eksterminacji osób chorych psychicznie. Kroll bardzo szybko zabrał się do pracy, a pierwszą rzeczą, jaką zrobił, było zmniejszenie dziennych racji żywnościowych pacjentów. W rezultacie pacjenci, którzy pracowali, otrzymywali 1200 kilokalorii dziennie, a zwykli pacjenci o kolejne 200 kilokalorii mniej. Pogorszyła się również jakość podawanego im jedzenia. Większość ich diety składała się z kapusty, ziemniaków gotowanych w łupinach i zupy ziemniaczanej. Z czasem ziemniaków zaczęło brakować, więc do zupy dodawano pokrzywy i majeranek.

Taka dieta mogła zmienić zdrową osobę w chorą, nie mówiąc już o tych, którzy musieli stosować specjalną dietę i zbilansowane posiłki. Naturalne jest zatem, że w wyniku tych cięć śmiertelność w szpitalu zaczęła gwałtownie rosnąć. Jeśli spojrzymy na źródła historyczne, możemy dowiedzieć się, że tylko w 1940 r. zmarło 501 pacjentów, w tym ponad 100 Żydów. W kolejnych miesiącach zapasy żywności dla pacjentów szpitala malały, a warunki pogarszały się.

Na początku czerwca 1942 r. Kroll wydał zarządzenie zakazujące wypisywania pacjentów ze szpitala. W tym czasie placówka była już przygotowywana do likwidacji, ale mimo to przyjmowano nowych pacjentów. Jakiś czas później lekarzom zabroniono w ogóle odwiedzać pacjentów, a ci byli przygotowywani do deportacji.

Ostatecznie nieszczęśni pacjenci szpitala w Kobierzynie zostali umieszczeni w kolejowych wagonach towarowych i wysłani do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Ci, którzy byli już w tak poważnym stanie, że nie mogli zostać przetransportowani, zostali pozostawieni w szpitalu, a ci, którzy zostali przetransportowani do Auschwitz-Birkenau z Kobierzyna, zostali brutalnie zamordowani. Było to 535 pacjentów.

Pamięć o tragedii

Mówiąc o szpitalu psychiatrycznym w Kobierzynie, nie wspomnieliśmy o wszystkich faktach zbrodni nazistowskiego reżimu na pacjentach placówki. Nie wszystko jeszcze wiadomo, a o tym, co robili tu Niemcy, można pisać bardzo długo.

Krakowianie czczą pamięć ofiar szpitala w Kobierzynie. O tej tragedii pisał Stanisław Lem w wydanej w 1948 roku powieści „Szpital Przemienienia”. W 1978 roku powstał film o tym samym tytule w reżyserii Edwarda Rzebrowskiego. Znany polski poeta Andrzej Bursa napisał wiersz o tragicznych wydarzeniach w Kobierzynie.

Na terenie szpitala psychiatrycznego znajduje się również pomnik ku czci ofiar tragedii. 

.......