środa, 28 października, 2026

Upadek imperium i triumf samorządności: jak w Krakowie w 1918 roku utworzono pierwszy niepodległy rząd Polski

Pod koniec października 1918 roku w Krakowie wciąż funkcjonowała administracja austriacka, ale jej władza już się chwiała. Polscy politycy nie zamierzali czekać, aż imperium samo zdecyduje, komu przekazać Galicję. Przygotowywali się do przejęcia zarządu, a Kraków stał się miastem, w którym to się udało. Pierwszym niepodległym rządem Polski stała się Polska Komisja Likwidacyjna (Polska Komisja Likwidacyjna), której członkowie wzięli na siebie odpowiedzialność za swój kraj, pisze krakowyes.eu.

Noc, kiedy Kraków stał się polski

28 października 1918 roku w mieście królów polscy politycy dokonali czegoś, na co wcześniej się nie odważyli: powołali organ, który miał przejąć władzę od Austriaków. W Pałacu Wielopolskich (Pałac Wielopolskich) zebrało się ponad 60 posłów do austriackiej Rady Państwa i Sejmu Krajowego. Wiedeń nie był już w stanie utrzymać imperium, a Polacy nie chcieli czekać, aż ktoś inny zadecyduje o losach Galicji. Tak powstała Polska Komisja Likwidacyjna Galicji i Śląska Cieszyńskiego (Polska Komisja Likwidacyjna Galicji i Śląska Cieszyńskiego) – PKL.

Na jej czele stanął lider partii chłopskiej PSL „Piast” (Polskie Stronnictwo Ludowe „Piast”) Wincenty Witos (Wincenty Witos). Przy jednym stole zasiedli politycy o różnych poglądach, którzy zjednoczyli się dla wspólnego celu. Wszyscy rozumieli: rządy austriackie dobiegają końca, a Galicja nie może pozostać bez politycznego przywództwa. 

W skład komisji weszli działacze: 

  • Ignacy Daszyński (Ignacy Daszyński);
  • Aleksander Skarbek (Aleksander Skarbek);
  • Tadeusz Tertil (Tadeusz Tertil);
  • Józef Ptaś (Józef Ptaś);
  • ksiądz Józef Londzin (Józef Londzin) jako przedstawiciel Śląska Cieszyńskiego. 

Miejsca rozdzielono pomiędzy różne siły polityczne: 6 otrzymali przedstawiciele Polskiego Stronnictwa Ludowego „Piast”, po 4 – Narodowej Demokracji oraz Polskiej Partii Socjalno-Demokratycznej Galicji i Śląska Cieszyńskiego. Pozostałe mandaty podzielili między siebie demokraci, konserwatyści i przedstawiciele mniejszych ugrupowań politycznych.

„Uprzątnąć gruzy panowania austriackiego”

Podkreślał to polityk Ignacy Daszyński, odnosząc się do austriackich urzędników. Polska Komisja Likwidacyjna miała nie tylko ogłosić zerwanie z Wiedniem, ale także zdobyć realną władzę nad policją, sądami, koleją, szkołami i administracją lokalną. 

Postanowiono zacząć od Krakowa, choć niektórzy politycy proponowali przeniesienie centrum dowodzenia do Lwowa. Jednak na wschodzie Galicji narastał wówczas konflikt między Polakami a Ukraińcami, dlatego w grodzie Lwa było niebezpiecznie. Ponadto Kraków miał szczególne znaczenie historyczne dla wszystkich Polaków, dlatego zdecydowano się pozostać na miejscu. Swoją siedzibę politycy urządzili w Pałacu Krzysztofory (Pałac Krzysztofory) przy Rynku Głównym. 

31 października: jak przejęto władzę w Krakowie 

Zdjęcie: przejęcie odwachu na Rynku Głównym w Krakowie w 1918 roku

Austriaccy żołnierze nie palili się już do obrony rozpadającego się cesarstwa. Dlatego pod koniec października polscy żołnierze, dawni legioniści oraz członkowie Polskiej Organizacji Wojskowej praktycznie bez oporu rozbroili austriackie garnizony w Krakowie. Operacją dowodził pułkownik Bolesław Roja (Bolesław Roja). W ten sposób pod nową kontrolę przeszło nie tylko miasto królów, ale również instytucje wojskowe podległe dotychczas Wiedniowi.

Policja pod dowództwem Rudolfa Krupińskiego (Rudolf Krupiński) natychmiast uznała nową władzę. Austriaccy urzędnicy bez oporu przekazali urzędy, a Polska Komisja Likwidacyjna formalnie uregulowała przejęcie kompetencji. W Krakowie udało się to przeprowadzić bez starć, co dało komisji możliwość oficjalnego działania również poza granicami miasta.

Jak działał pierwszy polski rząd?

Politycy zdawali sobie sprawę, że po upadku Austro-Węgier samo wywieszenie polskich flag na gmachach rządowych to za mało. Trzeba było opłacać urzędników, zapewniać miastom żywność, pilnować porządku i dowodzić wojskiem. W rezultacie w listopadzie 1918 roku Polska Komisja Likwidacyjna utworzyła 12 wydziałów, z których każdy odpowiadał za swój resort:

  • administracja wojskowa – Włodzimierz Tetmajer (Włodzimierz Tetmajer);
  • aprowizacja – Jędrzej Moraczewski (Jędrzej Moraczewski);
  • rolnictwo – Władysław Długosz (Władysław Długosz);
  • finanse – Emil Schmidt (Emil Schmidt).

Wydział administracyjny objął Zygmunt Lasocki (Zygmunt Lasocki), a sprawy sądowe – Józef Ptaś (Józef Ptaś). Pozostałe wydziały zajmowały się oświatą, przemysłem, ochroną zdrowia, transportem, górnictwem i robotami publicznymi. Komisja mianowała swoich przedstawicieli w powiatach, zorganizowała straż i próbowała usprawnić dostawy żywności. Po kilku latach wojny mieszkańcy bardziej bowiem potrzebowali nie deklaracji politycznych, lecz żywności i bezpiecznego życia.

Konflikt z Warszawą i wojna na wschodzie

Zdjęcie: przewodniczący Polskiej Komisji Likwidacyjnej Wincenty Witos

W Krakowie odmówiono uznania namiestnika przysłanego z Warszawy. Rada Regencyjna, powołana przy poparciu Niemiec i Austro-Węgier, wyznaczyła wówczas na komisarza generalnego w Galicji księcia Witolda Czartoryskiego (Witold Czartoryski). Jednak krakowscy politycy nie zamierzali zamieniać austriackiego zwierzchnictwa na zależność od instytucji powołanej za zgodą obcych państw.

Tymczasem na wschodzie Galicji toczyły się już walki. W listopadzie 1918 roku ukraińskie oddziały zajęły Lwów, a wkrótce potem proklamowano Zachodnioukraińską Republikę Ludową. Polska Komisja Likwidacyjna musiała podejmować kolejne decyzje – budowanie własnej administracji w obliczu pożogi wojennej na wschodzie było niezwykle trudne.

Chaos, sądy i wyroki śmierci

Nieszczęście nadeszło z niespodziewanej strony. Zdemobilizowani żołnierze plądrowali magazyny i wsie, odbierając ludziom dobytek, a chłopi w niektórych rejonach zaczęli dzielić ziemię. W Republice Tarnobrzeskiej doszło nawet do zajmowania majątków dworskich. Nasiliły się również pogromy antyżydowskie. Wszystko to pokazywało Polakom, że nowa władza z trudem radzi sobie z zaprowadzeniem ładu.

Wincenty Witos wraz ze współpracownikami musiał pilnie znaleźć wyjście z sytuacji. Polska Komisja Likwidacyjna wprowadziła sądy doraźne, które orzekały wyroki śmierci za rabunki i  bandytyzm. W późniejszych wspomnieniach Witos wiele pisał o ówczesnych trudnościach w wyczerpanych wojną i wzajemnymi waśniami miastach i wsiach kraju.

Uznanie Piłsudskiego i likwidacja komisji

W listopadzie 1918 roku w Polsce powstało jednocześnie kilka ośrodków politycznych, z których każdy dążył do rządzenia krajem. W Lublinie Ignacy Daszyński utworzył Tymczasowy Rząd Ludowy, jednak krakowska komisja nie kwapiła się do uznania jego wiodącej roli. Wszystko zmieniło się, gdy 10 listopada do Warszawy powrócił Józef Piłsudski, a nazajutrz przejął władzę z rąk Rady Regencyjnej. Komisja w Krakowie uznała nowego przywódcę i spróbowała działać już w imieniu państwa, a nie jako odrębny ośrodek.

Piłsudski nie zamierzał jednak dzielić się władzą. W styczniu 1919 roku podpisał dekret o likwidacji komisji i jej połączeniu ze lwowskim Tymczasowym Komitetem Rządzącym. Miały one sprawować pieczę nad: 

  • Galicją; 
  • Śląskiem Cieszyńskim; 
  • Spiszem;
  • Orawą. 

W ten sposób w marcu 1919 roku komisja została ostatecznie zlikwidowana. Działacze ci pozostawili jednak trwały ślad w historii, ponieważ zjednoczyli siły w trudnych dla kraju chwilach i zrobili wszystko, co możliwe, by Polska nie pogrążyła się w całkowitym chaosie.

Co pozostawił Polsce pierwszy niepodległy rząd?

W październiku 1918 roku nikt nie mógł zagwarantować, że po upadku Austro-Węgier polskie ziemie szybko połączą się w jedno państwo. W Krakowie postanowiono nie czekać, aż ktoś zrobi to za nich. Wincenty Witos oraz inni politycy powołali strukturę, która zaczęła kontrolować instytucje niezbędne do zarządzania krajem. Było to przejście od rozmów o niepodległości do konkretnych czynów.

Polska Komisja Likwidacyjna (Polska Komisja Likwidacyjna) nie zarządzała całą Polską, ale pomogła stworzyć warunki do pracy jej rządu. Jej członkowie posiadali doświadczenie walki parlamentarnej w Galicji i wiedzieli, jak powinna funkcjonować administracja. Wykorzystali tę wiedzę, aby obalić władzę zaborczą. Przekazując uprawnienia ośrodkowi ogólnopaństwowemu, pozostawili po sobie nie tylko deklarację polityczną, lecz także praktyczne doświadczenie samorządności. Właśnie dlatego historia pierwszego niepodległego rządu Polski jest tak ważna dla zrozumienia wydarzeń z okresu, gdy kraj odbudowywał swoją państwowość i odważnie walczył o niezależność.

...