Kraków był polską stolicą, gdy królowie rządzili krajem, a decyzje podejmowane na dworze wpływały na losy całego królestwa. To tam koronowano i chowano monarchów, tam gromadzili się działacze polityczni, od których zależała przyszłość Polski. Nawet gdy stolicę przeniesiono do Warszawy, Kraków nie zniknął z politycznej historii kraju.
Dla Polaków miasto królów to nie tylko zamek na Wawelu, kościoły i turyści. To tam skupia się pamięć o królewskiej Polsce, jej rozbiorach i walce o niepodległość. Nawet w XXI wieku Kraków pozostaje miastem, o którym zawsze się wspomina, gdy mowa o polskiej historii i tożsamości narodowej, pisze krakowyes.eu.
Od rezydencji książąt do stolicy Polski

W 1138 roku Bolesław III Krzywousty podzielił polskie ziemie między synów i wyznaczył Kraków na siedzibę księcia seniora. Od tego momentu miasto stało się główną nagrodą w walce o władzę: ten, kto nim władał, mógł rościć sobie prawo do prymatu wśród polskich książąt. O Kraków toczono wojny, a krakowski biskup Gedko ingerował nawet w spory panujących.
Szczególne miejsce w historii Krakowa zajmuje 20 stycznia 1320 roku. Tego dnia w katedrze wawelskiej koronowano Władysława I Łokietka, po czym Kraków stał się uznanym miejscem koronacji polskich monarchów. Z kolei Kazimierz III Wielki rozbudował go i w 1364 roku założył Akademię Krakowską – przyszły Uniwersytet Jagielloński.
Złoty wiek Jagiellonów i szczyt potęgi
Za panowania Jagiellonów Kraków był miastem, w którym władza królewska przejawiała się nie tylko w edyktach i porozumieniach dyplomatycznych, lecz także w wystawnych ceremoniach, architekturze i codziennym życiu. W 1386 roku Jadwiga poślubiła Władysława Jagiełłę, a korona polska przeszła w ręce dynastii związanej z Wielkim Księstwem Litewskim.
Państwo rosło, a wraz z nim wzrastało także znaczenie Krakowa:
- przyjeżdżali zagraniczni posłowie;
- podejmowano kluczowe decyzje;
- dwór królewski demonstrował siłę monarchii.
Wawel uosabiał państwo, dlatego wszyscy monarchowie poświęcali mu szczególną uwagę. Za panowania Zygmunta I Starego włoscy mistrzowie, w tym Bartolomeo Berrecci, przebudowali Wawel w stylu renesansowym. Z kolei za Zygmunta II Augusta królewska kolekcja wzbogaciła się o cenne arrasy brukselskie, z których część przetrwała do XXI wieku. Kraków nieustannie udowadniał wówczas Europie, że polska monarchia zajmuje czołowe, należne jej miejsce wśród wielkich mocarstw.
Jak i dlaczego dwór królewski przeniósł się do Warszawy?

W 1569 roku unia lubelska połączyła Polskę i Wielkie Księstwo Litewskie w Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Zmiany te wymagały innego ośrodka zarządzania krajem. Ponadto po unii lubelskiej Kraków znalazł się z dala od wielu wschodnich i północnych ziem państwa, podczas gdy Warszawa posiadała korzystniejsze położenie na potrzeby obrad sejmu. Dodatkowo król Zygmunt III Waza dążył do zbliżenia się do Morza Bałtyckiego ze względu na swoje roszczenia do szwedzkiego tronu.
Gdy w 1595 roku pożar uszkodził Wawel, o zmianie stolicy zaczęto mówić już głośno. Rok po pożarze król Zygmunt III wyruszył z dworem do Warszawy. Wydarzenie to historycy uznają za symboliczny początek przenoszenia stolicy. Odrębny dekret nigdy nie powstał. Po prostu w tamtych czasach za główny ośrodek polityczny uważano miasto, w którym przebywał król i gdzie decydowano o sprawach wagi państwowej.
Zmiany zachodziły stopniowo:
- w 1609 roku królowie na stałe osiedlili się w Warszawie;
- z czasem przeniesiono tam najważniejsze instytucje państwowe.
Choć Kraków utracił rolę miasta pobytu króla, nie oznaczało to, że stracił na znaczeniu dla państwa polskiego. Na Wawelu nadal koronowano monarchów, a katedra wawelska pozostała miejscem pochówku królów. W ten sposób Warszawa stała się centrum bieżącej polityki, a Kraków – symbolem tradycji królewskich i historyczną pamięcią państwa.
Symbol, który nie zniknął nawet po rozbiorach Polski

Kiedy kraj podzieliły między siebie Rosja, Prusy i Austria, Kraków utracił rolę ośrodka królewskiego. Jednak Wawel nieustannie przypominał wszystkim o czasach, gdy Polska miała królów, własną politykę i kształtowała losy Europy. W 1815 roku Kraków stał się Wolnym Miastem z własnym samorządem, do którego przybywali Polacy z innych ziem znajdujących się pod zaborem trzech cesarstw.
Miasto zaczęto nazywać „polskimi Atenami”, ponieważ tam:
- działały towarzystwa naukowe;
- rozwijała się Akademia Umiejętności.
W 1846 roku Wolne Miasto utraciło autonomię i zostało włączone w granice Cesarstwa Austriackiego. Lecz nawet po tym wydarzeniu Kraków pozostawał miastem, do którego zwracano się w sprawach dotyczących polskiej państwowości.
Kraków po odzyskaniu niepodległości przez Polskę

Gdy kraj odzyskał niepodległość w 1918 roku, stolicą została Warszawa, jednak i Kraków odegrał kluczową rolę. To właśnie tam uformował się pierwszy niezależny rząd polski – Polska Komisja Likwidacyjna, która przejęła władzę w Galicji.
Gdy Józef Piłsudski stanął na czele państwa, Warszawa pozostała centrum zarządzania politycznego. Kraków nie odzyskał statusu stolicy, zachował jednak:
- Wawel;
- groby królewskie;
- pamięć o wielowiekowej historii Polski.
Dzieje Krakowa nie dobiegły końca po przeniesieniu rezydencji przez króla Zygmunta III. Przeciwnie – to właśnie to wydarzenie dowiodło, że o politycznym znaczeniu miasta nie decydowała sama obecność rządu, lecz umiejętność mieszkańców do pielęgnowania cennych tradycji oraz dążenie do wolności, co krakowianie udowadniali wielokrotnie w kolejnych stuleciach.
Okupacja nazistowska: stolica Generalnego Gubernatorstwa

Wartość Krakowa jako miasta królów dostrzegali również hitlerowcy. We wrześniu 1939 roku miasto znalazło się pod władzą nazistów, a już miesiąc później zostało ogłoszone stolicą okupowanych ziem polskich. Hans Frank, mianowany przez Hitlera zarządcą Generalnego Gubernatorstwa (Generalne Gubernatorstwo), zamieszkał na Wawelu, gdzie niegdyś rezydowali polscy królowie. Dla miasta była to dramatyczna zmiana ról: dawna rezydencja królewska przekształciła się w siedzibę władz okupacyjnych. Naziści zajęli nie tylko zamek, lecz także miejsce, z którym Polacy nierozerwalnie łączyli historię własnego państwa.
O znaczeniu Krakowa w czasie okupacji świadczy to, że:
- hitlerowcy określali go mianem „starego niemieckiego miasta”;
- przebudowali Wawel na własne potrzeby;
- planowali nową dzielnicę rządową na Dębnikach.
Nawet Rynek Główny otrzymał wówczas „zaszczytną” według okupantów nazwę „Adolf-Hitler-Platz” na cześć Führera. Miastu, które było kolebką polskiej władzy królewskiej, przypisano rolę demonstracji dominacji nazistów nad podbitym krajem. Kraków nie uległ tak ogromnym zniszczeniom jak większość polskich miast tylko dlatego, że okupanci zamierzali zachować jego architekturę na potrzeby przyszłego panowania.
Kraków w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej

Gdy zakończyła się II wojna światowa, a w Polsce nastały nowe rządy, o Krakowie również nie zapomniano. Komuniści rządzili krajem z Warszawy, zdawali sobie jednak sprawę, że miasto królów uosabia przeszłość, która nie pasowała do socjalistycznego obrazu świata. Wznosił się tam Wawel z grobami królewskimi, działał Uniwersytet Jagielloński, a kościoły kultywowały dawne tradycje. Dlatego nowa władza podjęła próbę zachwiania tej równowagi, tworząc Nową Hutę – ogromną dzielnicę przemysłową z kombinatem metalurgicznym. Nowe miasto robotnicze miało stać się symbolem socjalizmu i przeciwwagą dla Krakowa. Stało się jednak inaczej – to właśnie miasto królów odegrało kluczową rolę w ukształtowaniu Nowej Huty.
Świadczą o tym następujące fakty:
- w 1978 roku historyczne centrum Krakowa zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO;
- w mieście królów witano papieża Jana Pawła II (Jan Paweł II), którego pozdrawiały tysiące krakowian;
- w latach 80. w Krakowie prężnie działali aktywiści niezależnego ruchu związkowego „Solidarność”, organizując strajki i stawiając opór reżimowi.
Choć Kraków nie był już stolicą królewską, wciąż wywierał wpływ na losy ojczyzny. Już jednak nie za sprawą woli monarchy, lecz dzięki umiłowaniu wolności przez mieszkańców, którzy nie godzili się na rządy komunistów.
Kraków, który nie stał się przeszłością

Współczesny Kraków nie podejmuje decyzji państwowych w zastępstwie Warszawy, lecz jego głos rozbrzmiewa daleko poza granicami Małopolski. To miasto uniwersytetów, renomowanych instytucji kultury, międzynarodowych spotkań i ruchów społecznych. Znajduje się tu zamek na Wawelu, kształcą się dziesiątki tysięcy studentów, działają międzynarodowe korporacje, a władze miejskie podejmują decyzje istotne dla całego kraju.
Niegdyś polityczna ranga Krakowa zależała od obecności króla. W XXI wieku sytuacja wygląda inaczej: miasto nie posiada uprawnień stołecznych, ale zachowuje własny autorytet. Warszawa zarządza państwem, natomiast Kraków pozostaje uosobieniem pamięci historycznej i umiłowania wolności wszystkich Polaków.